Kto ponosi odpowiedzialność za działania podmiotu ekonomii społecznej założonego przez JST


W przypadku podmiotów zakładanych w partnerstwie, odpowiedzialność za ich działania jest dzielona po partnersku, zaś gdy jednostka samorządu terytorialnego samodzielnie zakłada i prowadzi dany podmiot – oczywiście sama ponosi odpowiedzialność.

W przypadku spółdzielni socjalnej, założonej przez kilka podmiotów prawnych, do czasu uzyskania członkostwa przez osoby indywidualne, to te podmioty decydują i ponoszą odpowiedzialność za funkcjonowanie i zobowiązania spółdzielni. Zaś w przypadku włączenia nowych członków indywidualnych – mają oni równorzędne prawo głosu i współdecydują, ale też współodpowiadają za spółdzielnię. Siła głosów członków jest równa – jeden członek, jeden głos.

Gdy zaś mowa o spółce non-profit – decyzyjność jest po stronie zgromadzenia wspólników, które powołuje zarząd do prowadzenia bieżących spraw spółki. Siła głosów wspólników zależy od posiadanych udziałów.

W przypadku ZAZ i CIS – instytucja tworząca odpowiada za wszelkie jego zobowiązania i podpisuje w jego imieniu umowy.


SPÓŁDZIELNIA SOCJALNA „BYDGOSZCZANKA” - jako przykład przedsiębiorstwa społecznego założonego przez JST.
„Bydgoszczanka” to spółdzielnia socjalna założona przez osoby prawne – urząd miasta Bydgoszczy i starostwo powiatu bydgoskiego. Jednostki samorządowe postanowiły powołać spółdzielnię, gdy – w wyniku nowelizacji ustawy o finansach publicznych – z końcem 2010 roku zlikwidowane miały zostać gospodarstwa pomocnicze administracji publicznej. Jednym z takich gospodarstw był zatrudniający 100 osób bydgoski Zakład Robót Publicznych.
Przed upadkiem zakładu uchroniła go jego dyrektorka, która przekonała władze lokalne do utworzenia spółdzielni. Udało się zachować kilkadziesiąt miejsc pracy.

Mimo, że członkami spółdzielni były jednostki samorządu terytorialnego, „Bydgoszczanka” nie mogła liczyć na wyjątkowe traktowanie i na równi z podmiotami komercyjnymi musiała stawać w przetargach zlecanych przez administrację. Mimo początkowych trudności „Bydgoszczance” udało się w końcu zdobyć zlecenia na szereg prac, np.: pozimowe sprzątanie chodników, konserwacja wałów przeciwpowodziowych, remont chodników i sprzątanie dzikich wysypisk.

W marcu 2011 roku Jan Szopiński, zastępca prezydenta Bydgoszczy mówił na antenie lokalnego Radia PiK, że będzie namawiał dyrektorów bydgoskich szkół i przedszkoli do zlecania „Bydgoszczance” drobnych remontów w placówkach oświatowych. „Będziemy mieli okazję, aby za mniejsze pieniądze mieć szkoły w lepszym stanie technicznym” – mówił Szopiński.

 

Źródło: Ekonomia Społeczna, http://www.ekonomiaspoleczna.pl/x/609047