Co słychać w Krainie Rumianku?


Niezmiennie od lat działalności Stowarzyszenia Aktywizacji Polesia Lubelskiego przyświeca hasło „Jeśli mieszkasz w zaścianku i nie możesz go opuścić zrób z niego metropolię”. Dotychczasowa działalność Stowarzyszenia powinna rozwiać wszelkie wątpliwości, że jak widać „Rumianek zmienił w metropolię zaścianek” – podsumowuje Pani Gabriela Bilkiewicz.

Dzisiaj rozmawiamy z Panią Gabrielą Bilkiewicz, żeby zobaczyć co się zmieniło od 2013 roku w Krainie Rumianku. 


Anna Kredens: Co słychać?
Gabriela Bilkiewicz: W Krainie Rumianku jak zwykle aktywnie i kreatywnie.
Wsparcie merytoryczne jakie otrzymaliśmy od Stowarzyszenia na rzecz Integracji Społecznej „Modrzew” w postaci nowej strony internetowej oraz kilkumiesięcznego doradztwa dla członków Zarządu prowadzonego przez Tomka Teleja i Basię Dąbek dla naszego Zarządu przełożyło się na lepsze zarządzanie posiadanymi zasobami i nowe oryginalne formy promocji, co przełożyło się na wzrost liczby turystów korzystających z naszej oferty edukacyjnej i wypoczynkowej.

A. K.:
Czy w ostatnim czasie korzystaliście Państwo z jakichś pomocy finansowych?
G. B.: Znaczną rolę w rozwoju naszej organizacji odegrał otrzymany w 2013 roku niskooprocentowany kredyt dla podmiotów ekonomii społecznej, który przydziela Towarzystwo Inwestycji Społeczno- Ekonomicznych (TISE).

A. K.:
Czy długo czekaliście na pozytywną decyzję z TISE?
G. B.: Pożyczkę z TISE otrzymaliśmy bardzo szybko, dosłownie w ciągu kilku dni dzięki ogromnej życzliwości i pomocy pracowników.

A. K.:
Co się zmieniło w Krainie Rumianku od momentu wpłynięcia pierwszej transzy?
G. B.: Wykonaliśmy termomodernizację Ośrodka Edukacji Regionalnej, co pozwoliło nam po raz pierwszy od 10 lat funkcjonować również zimą, tzw. „martwy sezon był niezwykle pracowity, ponieważ organizowaliśmy wigilie integracyjne dla szkół i małych firm oraz wykonywaliśmy zamówienia na prezenty świąteczne w postaci 1000 paczek pierniczków dla Zdrojowej Invest oraz mydełek na zamówienie UM w Lublinie, FISE w Warszawie oraz Kopalni Węgla w Bogdance (w postaci bryłek węgla z dodatkiem węgla aktywnego).
Kapitalny remont budynku przyczynił się także do wzrostu zainteresowania naszą działalnością ze względu na poprawę estetyki i podniesienie standardu naszej placówki.

A. K.:
Czy oprócz pożyczki z TISE próbowaliście pozyskać inną pomoc finansową?
G. B.: Tak. Otrzymaliśmy także 2 granty dla nieformalnych grup „Rumenok” i „Sąsiedzi” na oddolne inicjatywy obywatelskie z Fundacji Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej. Były to granty po 5 tys. zł każdy, ale zostały osiągnięte duże efekty. Zespół Rumenok przygotował kolejny spektakl „Wesele poleskie”, zakupił odświętne stroje dla członków zespołu oraz pozyskał 5 nowych aktorów, w tym 3 mężczyzn.
Grupa „Sąsiedzi” zrealizowała projekt „Szlakiem ławeczek sąsiedzkich po Krainie Rumianku”, które zostaną odpowiednio zaaranżowane artystycznie i wyposażone w skrytki z zadaniami do wykonania. W ramach tego projektu zostały wykonane płaskorzeźby do ławeczek jesiennych. I tak ławeczka wrześniowa została wyposażona w makietę jabłoni i gruszy z dorodnymi owocami, październikowa w płaskorzeźbę prządki pracującej na kołowrotku, zaś listopadowa w spadające kolorowe liście i odlatujące ptaki. Kolejne ławeczki zostaną wykonane wiosną i staną się kolejną atrakcją turystyczną. Kilka z nich zostanie także wyposażona w skrzynki geocachingowe dla poszukiwaczy skarbów, oznaczone współrzędnymi GPS.

A. K.:
Czy udało się Państwu stworzyć kolejne miejsca pracy?
G. B.: Wzrost o 20% ruchu turystycznego sprawił stworzenie 3 nowych miejsc pracy co ma ogromne znaczenie ze względu na wysokie bezrobocie w naszej gminie.

A. K.:
Jak na co dzień wygląda życie w Krainie Rumianku?
G. B.: Dużym wydarzeniem dla naszej społeczności lokalnej był ślub znanego polskiego artysty Roberta Kuśmirowskiego, który odbył się 7 czerwca. Tradycyjne wesele poleskie na 140 osób prowadzone przez 2 zespoły ludowe - zespół Rumenok i Zielawa z Rossosza. W maju odbył się 10 dniowy plener malarski studentów Wydziału Artystycznego pod hasłem „Intermedialność natury w Krainie Rumianku“. Wernisaż niezwykle oryginalnych prac odbył się na zakończenie pleneru w siedzibie Stowarzyszenia oraz w PKO BP w Warszawie, który był sponsorem tegoż pleneru. W związku z odkryciem ogromnych złóż bursztynu w delcie parczewskiej przygotowaliśmy historyczną fabularna grę terenową „Wyprawa po bursztyn”, która cieszy się ogromnym powodzeniem zwłaszcza wśród uczestników wizyt studyjnych, które licznie korzystają z naszych doświadczeń w rozwijaniu przedsiębiorczości na terenach wiejskich.

A. K.:
Jakie macie Państwo plany na przyszłość?
G. B.: Plany na przyszłość to utrzymanie ilości turystów na takim samym poziomie lub nawet nieco wyższym i zwiększenie zatrudnienia o kolejne 2 osoby w charakterze instruktorów wiejskich. Myślimy także o rozpoczęciu działań fundraisingowych w celu zdobycia środków na remont 100-letniej chaty celem zwiększenia ilości miejsc noclegowych.
Patrzymy optymistycznie w przyszłość, gdyż jesteśmy znaną marką na turystycznej mapie Lubelszczyzny, a dodatkowo promuje nas Ministerstwo Rolnictwa jako jeden z 16 Hitów Turystyki Wiejskiej, którym zostaliśmy ogłoszeni w 2013 roku.