Ekonomia Społeczna oczami Sławomira Skwarka, wójta Gminy Adamów

Sławomir Skwarek, laureat nagrody I Regionalnego Spotkania Ekonomii Społecznej, wójt gminy Adamów, zgodził się pokazać nam jak wygląda ekonomia społeczna z jego punktu widzenia. Jego doświadczenie i spostrzeżenia miarodajnie ukazują sytuację ES, nie tylko w Adamowie, ale również na terenie całej Polski.

 

 

Maria Jóźwińska: Jaki potencjał, Pańskim zdaniem, ma ekonomia społeczna? Czy przedsiębiorstwa społeczne mają szansę zostać biznesami przynoszącymi znaczne dochody?

 

 

Sławomir Skwarek: Na tak postawione pytanie odpowiedzi należy szukać w tzw. dokumentach strategicznych na poziomie kraju, województwa, powiatu, miast i gmin. Nadal wg mojej wiedzy nie wszystkie gminy naszego województwa mają tzw. strategie rozwiązywania problemów społecznych. Od takiego dokumentu należy zacząć myślenie o ekonomii społecznej. W „ciemno” jednak można zaryzykować tezę, że ekonomia przez wielkie „E” potrzebuje nadal wsparcia małej ekonomii społecznej. Zapotrzebowanie na te podmioty na rynku było i jest nadal duże i to pomimo polepszającej się ogólnej sytuacji na rynku pracy. Jestem pewien, że w każdej gminie naszego województwa mogłaby działać choćby jedna spółdzielnia. Rzeczywistość ma raczej kolor szary. Przedsiębiorstwa te nie muszą przynosić znacznych dochodów. Mają uzupełnić, a nie zastąpić podmioty działające w innych ramach prawnych. Nie są panaceum – „lekiem na całe zło” ale dla wielu ludzi są nadzieją. Na początku niech utrzymają się na rynku po ustaniu finansowania projektowego-grantowego. Z tym problemem spotkamy się na Lubelszczyźnie i w całej Polsce.

 

 

Dlaczego ekonomia społeczna jest tak ważna? Na jakie aspekty warto zwrócić uwagę podejmując się założenia podmiotu ekonomii społecznej?

 

 

Ekonomia, nie tylko ekonomia społeczna jako jej część (w większym stopniu wspierana przez państwo, samorząd, biznes społecznie odpowiedzialny) przyczynia się do wzrostu poziomu życia, stwarza możliwości zaspokojenia podstawowych praw, w tym prawa do pracy dla grup najsłabszych (tzw. wykluczonych/defaforyzowanych). Zakładając PES należy zwrócić uwagę na trzy przynajmniej podstawowe, kluczowe aspekty. Po pierwsze poszukiwanie, wybór i przygotowanie lidera – według mnie sprawa najważniejsza. Po drugie odpowiedni dobór osób do pracy i po trzecie pomysł na działalność. Dwa z trzech czynników to ludzie. My mieliśmy tylko pomysł. Szkolenia w ramach projektu zepsuły nam ludzi i nie przygotowały lidera do pełnienia funkcji. Smutna ale prawdziwa konstatacja. Program naprawczy był bolesny.

 

 

Czym kierował się Pan postanawiając działać w ekonomii społecznej? Jakie przesłanki skłoniły Pana do pójścia tą drogą?

 

 


Potrzeba matką. Wymusił to rząd wprowadzając reformę oświaty i likwidując ośmioklasowe szkoły podstawowe. Trzeba było myśleć jak dać sobie radę w nowej rzeczywistości. Znalazł się lider, został przeszkolony (KUL- studia podyplomowe), otrzymał wsparcie formalne (LOS) i najważniejsze nieformalne – dr. A. Jurosa – jednego z prekursorów NGO i ES na Lubelszczyźnie. W 2000 roku postanowiliśmy w małej miejscowości Burzec w gminie Wojcieszków założyć z rodzicami i nauczycielami stowarzyszenie i poprowadzić szkołę. To na wniosek stowarzyszenia rada gminy przekazała nam szkołę – można powiedzieć bez wystrzału i ofiar. Prowadzimy przedszkole, punkty przedszkolne, szkołę ale też agencję pocztową i sklepik. Od 17 lat nadal przynosi zysk – tylko społeczny. Propagowałem ten model w całym kraju. Zostałem liderem ruchu Małych Szkół na Lubelszczyźnie. Od objęcia w 2006 roku funkcji wójta, z mojej inicjacji, nastąpił gwałtowny wzrost liczby stowarzyszeń w gminie. Zbiegło się to z wprowadzeniem rządowego programu pn. Program Integracji Społecznej. Moim zdaniem, jeden z najlepszych programów społecznych w historii Polski po 1989r. Warto wrócić do pomysłów wypracowanych kilka lat temu. Czerpią z niego np. programy FIO czy ASOS ale powróciłbym po ewaluacji do Programu Integracji Społecznej.

 

 

Jakie dokładnie instytucje ekonomii społecznej działają w gminie Adamów, jak funkcjonują i w jaki sposób pomagają osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym?

 

 

W gminie funkcjonuje obecnie 14 stowarzyszeń formalnie zarejestrowanych, w tym jedno ma status OPP. Działa też kilka stowarzyszeń będących filiami większych podmiotów i grupy nieformalne. Prężnie działa Towarzystwo Przyjaciół Woli Gułowskiej, Stowarzyszenie Przyjaciół Gminy Adamów „Jedność” czy Stowarzyszenie „Modry len”. Dobrze radzą sobie związane z kulturą fizyczną i sportem: LKS „Sokół” Adamów i Klub Biegacza V-Max. Stowarzyszenie Oświatowe „Kaganek”, które prowadzi punkt przedszkolny, szkołę podstawową i gimnazjum zatrudnia kilkanaście osób. To w tym kierunku powinniśmy zmierzać. GOPS prowadzi Klub Integracji Społecznej, który pracuje z osobami zagrożonymi wykluczeniem społecznym, organizuje im prace społecznie użyteczne, rekomenduje do zatrudnienia w spółdzielni socjalnej lub w Zakładzie Gospodarki Komunalnej. To taki nasz wypracowany model.

 

 

Jakie są dalsze plany na rozwój ekonomii społecznej w gminie Adamów? Słyszałam o przygotowaniach nowego przedsiębiorstwa społecznego. Na czym będzie polegała jego działalność?

 

 

Mamy kilka pomysłów. Jeszcze parę lat temu Zakład Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. nie był sensu stricto podmiotem ekonomii społecznej. Dziś zakład profesjonalizuje się, zatrudnia ok.35 osób. Po przekształceniu się, razem z dwoma stowarzyszeniami jest udziałowcem Spółdzielni Socjalnej „Niedźwiadek”. Spółdzielnia zatrudnia obecnie 8 osób. Już niedługo planujemy zatrudnienie kolejnych osób, w tym niepełnosprawnych po uzyskaniu wsparcia z OWES prowadzonego przez Stowarzyszenie „Modrzew”. Spółdzielnia rozszerzy swoją działalność o prowadzenie kawiarni w naszej Bibliotece+ i zakupi sprzęt do sprzątania. Mamy już podpisane umowy ze szkołami. W połowie kwietnia złożymy też wniosek do lokalnej grupy działania (LGD) na zakupienie mobilnej tłoczni soków. Dywersyfikacja: usługi i produkcja powinny zapewnić nam stabilność finansową a nawet środki na rozwój. Zupełnie nowy, zapowiadany podczas Gali zorganizowanej przez ROPS podmiot to Fundacja Lubelski Ludowy Uniwersytet w Adamowie. Po „oświadczeniu woli” złożonym przez fundatorów dokumenty trafiły do KRS. M.in. zakładamy szkolenia dla obecnych i przyszłych liderów i pracowników spółdzielni socjalnych. W niedalekiej przyszłości powinna powstać kolejna fundacja na bazie Domu Kultury – Pomnika Czynu Bojowego Kleeberczków. Według strategii GOPS będzie zmierzać do powołania Centrum Integracji Społecznej. Moim zdaniem CIS swoim działaniem powinien objąć przynajmniej 2-3 gminy. Ziarno zostało zasiane. Teraz czekam jaki przyniesie plon.

 

Dziękujemy za rozmowę i gratulujemy zdobycia nagrody na I Regionalnym Spotkaniu Ekonomii Społecznej.